Jedno gniazdo w aucie, pięć urządzeń w rodzinie. Jak ogarnąć ładowanie elektroniki w podróży?

Jedno gniazdo w aucie, pięć urządzeń w rodzinie. Jak ogarnąć ładowanie elektroniki w podróży?

Rodzina w samochodzie, wokół mnóstwo elektroniki, a gniazdo do ładowania jedno. W hotelu, pensjonacie czy domku letniskowym często też brakuje kontaktów dla wszystkich ładowarek. Podpowiadamy, jaki powerbank, wieloportową ładowarkę i kabel zabrać, żeby w podróży nikomu nie zabrakło prądu.

Spokój tylko przez pierwsze kilometry

Rodzina wyrusza nad morze, w góry, nad jezioro albo na lotnisko. Przez pierwsze kilkanaście kilometrów w aucie panuje wakacyjna sielanka. Potem zaczyna się sprawdzian cierpliwości. Telefon jednego z rodziców prowadzi jako nawigacja, drugi gra muzykę. Młodsze dziecko ogląda bajki na tablecie, a nastolatek przewija TikToka i co chwilę ogłasza, że bateria zaraz padnie. Dochodzą jeszcze słuchawki i smartwatch, a bywa, że również laptop albo konsola do grania w drodze. Gniazdo do ładowania w samochodzie jest tylko jedno.

Dlaczego warto mieć zestaw ratunkowy?

Na wakacje warto spakować niewielki zestaw do ładowania, który przyda się w drodze i na miejscu. Rozładowany smartfon to dziś coś więcej niż brak kontaktu ze światem. Bez niego nie ma map i nawigacji, biletów, potwierdzeń rezerwacji, płatności ani aparatu. A gdy w podróży są dzieci, często kończy się też spokój na tylnym siedzeniu.

Hama High Power 200 – przenośne centrum zasilania

Zamiast ustalać, kto ładuje się pierwszy, lepiej zabrać wydajne przenośne źródło energii, które obsłuży kilka urządzeń naraz. Dla bardziej wymagających dobrym wyborem okaże się Hama High Power 200 – model o pojemności 24 000 mAh i mocy do 200 W. Sprawdzi się u osób, które poza smartfonami zabierają tablet lub laptop, także prądożerny laptop gamingowy. Ma dwa porty USB-C i jeden USB-A, więc może pełnić rolę przenośnej stacji zasilania, gdy do kontaktu jest daleko albo kilka urządzeń trzeba naładować jednocześnie. Mimo dużej mocy i pojemności jest zaskakująco mały.

Hama Travel – mały powerbank z kablem

Na krótsze wyjazdy wystarczy coś mniejszego. Taką rolę spełni powerbank Hama Travel o pojemności 10 000 mAh. Ma port USB-C i, co najważniejsze, zintegrowany przewód, więc w torbie jest mniej kabli. Jeśli dołączysz osobny kabel, np. Hama Flexible USB-C – USB-C o długości 1,5 m, naładujesz z niego dwa urządzenia jednocześnie.

Problem gniazdek w hotelu i pensjonacie

Ładowarka sieciowa jest równie ważna co powerbank. W pokoju hotelowym czy pensjonacie wolnych gniazdek zwykle brakuje: jedno kryje się za wezgłowiem, w drugim tkwi wtyczka lampki nocnej, a trzecie jest daleko, przy drzwiach wejściowych.

Ładowarka Hama GaN 65 W ze zwijanym kablem

Tu przydaje się biała, dwuportowa (USB-C) ładowarka GaN 65 W od Hama. Ma też wbudowany, zwijany przewód o długości 70 cm. Wystarczy go wyciągnąć jednym ruchem i podłączyć telefon, a po ładowaniu odłączyć. Kabel sam schowa się do obudowy i nic nie będzie z niej wystawać. Moc 65 W wystarcza do ładowania smartfonów, tabletów i niektórych laptopów. Dzięki technologii GaN (azotek galu) ładowarka jest mała i lekka mimo wysokiej wydajności.

Jeden przemyślany zasilacz sieciowy potrafi więc wyręczyć kilka mniejszych. W podróży to duża wygoda, bo każdy centymetr w bagażu się liczy, a kable i zasilacze łatwo zaczynają się mnożyć.

Checklista: zestaw do ładowania na wyjazd

  • Powerbank, który naładuje więcej niż jedno urządzenie naraz – na dłuższe trasy model o dużej mocy, na krótsze kompaktowy z wbudowanym kablem.
  • Dodatkowy kabel USB-C o wygodnej długości do równoległego ładowania.
  • Wieloportowa ładowarka sieciowa z wbudowanym kablem zamiast kilku osobnych zasilaczy.
  • Wszystko spakowane razem, w łatwo dostępnym miejscu.

Z takim zestawem pierwsze pytanie w podróży będzie brzmiało „gdzie dziś jedziemy?”, a nie „czyj telefon jeszcze działa?”.